<title_newspaper="Przekrój">
<title_article="Wędrówka po śladach Yeti">
<author_1="Tom Stobart">
<language="pl">
<style="press">
<year="1954">
<month="12">
<date="1954-12-12">
<period="w">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Trzeba było być bardzo ostrożnym w interpretowaniu wszystkiego co widzieliśmy i słyszeliśmy. Pewnego ranka pod koniec wyprawy wstałem bardzo wcześnie, żeby upolować jakiegoś ptaka na śniadanie. W bladym brzasku usiadłem na kamieniu, aby zapalić papierosa i odpocząć. Jak zwykle rozglądałem się naokoło, w nadziei ujrzenia czegoś interesującego. Nie widziałem jednak nic — z wyjątkiem niczym nie wyróżniającej się skały, sterczącej na szczycie wzgórza oddalonego o kilkaset jardów. Na chwilę odwróciłem wzrok, a gdy ponownie spojrzałem w tamtą stronę, zauważyłem — ku memu zdumieniu — że skała znikła. Doszedłem do wniosku, że musiało to być jakieś zwierzę. Mógł to być także Śnieżny Człowiek — ale oczywiście nie mogę tego twierdzić na pewno, skoro nie zauważyłem nawet, czy to jest zwierzę. Przyjęcie dla Szerpów. Nasz obóz-baza stał się dobrze zorganizowanym domem, który —pomiędzy naszymi wycieczkami w poszukiwaniu Śnieżnego Człowieka — dawał nam wiele zadowolenia. Po każdym powrocie opowiadaliśmy sobie nawzajem wrażenia i sami gotowaliśmy świetne posiłki, co pomagało nam w odpoczynku po ciężkich wspinaczkach. Pewnego razu postanowiliśmy urządzić przyjęcie dla miejscowych Szerpów w Kumjum. Wysłaliśmy ogólne zaproszenie, zamówiliśmy kilka beczułek ryżowego piwa i wyciągnęliśmy dużą skrzynię fajerwerków przywiezioną z Anglii specjalnie na taką okazję, ponieważ wiedzieliśmy, że Szerpowie nigdy fajerwerków nie widzieli. Zanim zaczęła się zabawa, poszliśmy do domu zaprzyjaźnionego Szerpa na posiłek. Po wielkiej ilości ryżowego piwa, które raczej polubiłem, zjawiło się jedzenie — a wraz z nim najbardziej kłopotliwa sytuacja. Było podane w chińskich czarkach i wyglądało bardzo smakowicie: małe paszteciki wypełnione mięsem i pływające w zawiesistym sosie. Ale gdy zjadłem pierwszy kęs zrobiło mi się niedobrze. Mięso pochodziło z bardzo starego, wyschłego barana. 
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>
 
